Masz w brodzie resztki niedzielnego obiadu, trochę łupieżu i martwe marzenia o miękkiej skórze? Już nie musisz sięgać po papier ścierny. Nasz peeling robi robotę jak trzeba: złuszcza, odświeża, a pachnie tak, że masz ochotę go zjeść (ale serio, nie jedz). 🍽️
Broda czysta, skóra oddycha, a Ty czujesz się jak nowy człowiek. No i pachniesz jak najlepsze słodycze na świecie (czyt. kwaśne żelki) 🍭
Olej z pestek winogron – nawilża, zmiękcza i wchodzi między włoski jak dobry plot twist w serialu
Mocznik – złuszcza i nawilża jednocześnie – jakby był dwoma składnikami, a jest jednym.
Cocamidopropyl Betaine – łagodny środek myjący z kokosa – czyści bez spiny.
Nabierz solidną porcję produktu.
Dobrze wprowadź peeling w brodę i potrzyj ją chwilę.
Spłucz produkt z brody.
Peeling świetnie sprawdzi się też jako szampon do brody. Umyje, oczyści i odświeży – tylko pamiętaj, żeby dobrze go spłukać. Pachnie kusząco, ale to wciąż kosmetyk, nie deser.